Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Akt notarialny - oświadczenie o zrzeczeniu się służebności
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
galatea



Dołączył: 21 Kwi 2011
Posty: 1
PostWysłany: 21/04/2011, 23:17    Temat postu: Akt notarialny - oświadczenie o zrzeczeniu się służebności Odpowiedz z cytatem

Witam serdecznie,

Sprawa jest dość skomplikowana, zatem postaram się skrótowo opisać jej cały temat.

Dnia 4 kwietnia 2011 roku dziadek (osoba niepełnosprawna, nie poruszająca się o własnych siłach, wiek 92 lata) został zawieziony przez moją matkę pod kancelarię notarialną.
Tam też (w aucie) dokonano podpisania aktu notarialnego (oświadczenia) o zrzeczeniu się służebności jako, że dziadek nie byłby w stanie dotrzeć na drugie piętro kancelarii.

Problem jednak leży gdzie indziej.

Matka przeczytała ów akt, na którym określone było, że:
w zamian za zrzeczenie się dożywotniej służebności przez dziadka (działka rolna) otrzymuje on kwotę 20 000 zł - gdzie 2 tysiące były zapłacone gotówką, w dniu podpisania aktu, zaś pozostałe 18 tysięcy miało zostać uregulowane w terminie późniejszym.
Oczywiście druga strona umowy - do dnia dzisiejszego (wcześniej zobowiązała się wypłacić pozostałą należność w przeciągu tygodnia) nie odezwała się, nie odbiera telefonów, nie ma z nią kontaktu.

Dziadek złożył tylko jeden podpis (na więcej nie miał siły fizycznej - tak przekazała mi mama, która była przy owym obecna). Notariusz powiedziała, że prześle akt notarialny listownie (do dziś także nie został on dostarczony do dziadka).
Przyszło jednak inne pismo, dokładniej "protokół prostujący oczywistą omyłkę" (literówka w nazwisku dziadka).
W związku z powyższym mam pytania:

1. Czy jako rodzina, moja matka może uzyskać u notariusza wypis z aktu notarialnego, który podpisał tamtego dnia dziadek? Dziadek nie jest w stanie sam się po niego wybrać, nie opuszcza już całkowicie domu. Z drugiej strony boi się oszustwa, tego, że podpisał coś, co może nie zostało mu doczytane, etc. Chciałby mieć akt w domu, to oczywiste.

2. Czy jeśli okaże się, że podpisał coś, z czym się nie zgadzał/nie zgadza, przysługuje mu prawo do odwołania się? Czy można wówczas taki akt unieważnić?

Z góry serdecznie dziękuję za pomoc.
Dodam, że cała sprawa jest co najmniej dziwna. Podobno Pani, na rzecz której było podpisywane zrzeczenie się służebności słynie z wielu takich "cicho-ciemnych" transakcji, gdzie ludzie zostają oszukani i bez pieniędzy. Dowiedzieliśmy się jednak o tym po czasie, nasza wina. Chcę jednak pomóc mamie i dziadkowi, stąd też gorąca prośba o udzielenie porad i odpowiedzi na zadane wyżej pytania.

Pozdrawiam
K. G.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 21/04/2011, 23:17    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
drgreenthumbb
Ekspert
Ekspert


Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 1151
PostWysłany: 22/04/2011, 17:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Może się zgłosić do notariusza po taki wypis, ale musi mieć pisemne upoważnienie od dziadka do odebrania takiego dokumentu.
2. Nie tyle do odwołania, co ewentualnie do uchylenia się od skutków prawnych własnego oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu.
A co do wypłaty pozostałej kwoty to należałoby wezwać tę drugą stronę do zapłaty w terminie np. 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu