Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Poradnik: Co wolno, a czego nie wolno firmie windykacyjnej?
Poprzedni temat :: Następny temat
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
jadlos
Moderator
Moderator


Dołączył: 19 Lis 2009
Posty: 3540
Skąd: Kraków
PostWysłany: 30/03/2010, 20:43    Temat postu: Poradnik: Co wolno, a czego nie wolno firmie windykacyjnej? Odpowiedz z cytatem

W ostatnim czasie znacząco wzrosła liczba osób zadłużonych. Stanowi to - ku nieszczęściu dłużników - idealną okazję do zysku dla firm windykacyjnych.

Prawo przewiduje, że każdy dług powinien być spłacony. Założenie to ma potwierdzenie w logice, gdyż oczywistym wydaje się być fakt, że jeżeli jakieś świadczenia się komuś należą, to powinien je otrzymać. Dlatego też na początku ostrzegam - to co tutaj piszę nie pomoże dłużnikom w pozbyciu się długu, gdyż najczęściej jest to niemożliwe. Pacta sunt servanda - umów należy dotrzymywać.

To, co napisałem powyżej nie oznacza jednak, że wierzycielowi wolno wszystko podczas odzyskiwania długu. Zarówno jego, jak i reprezentującą go firmę windykacyjną wiążą liczne ograniczenia, wynikające z Kodeksu Karnego, Kodeksu Cywilnego, Ustawy o ochronie danych osobowych i wielu innych ustaw. Ale od początku:

Windykator to osoba (najczęściej prawna), której wierzyciel zlecił nakłonienie dłużnika do spłaty długu. Jej jedynymi środkami mogą być prośby i nakłanianie (ale nie natarczywe, w granicach rozsądku) dłużnika do wpłaty określonego świadczenia. Windykator nie jest funkcjonariuszem państwowym, toteż nie ma prawa do wykonywania czynności zastrzeżonych dla komornika, sądu lub policji. W związku z tym windykator nie może bez zgody lokatora wejść do mieszkania domu, fotografować/robić spis jego własności, lub tym bardziej, cokolwiek wynosić "w poczet długu". Jeżeli tak się stanie, należy na "nadgorliwego" windykatora wnieść powiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa z art. 193 Kodeksu Karnego (popularne naruszenie miru domowego).

Windykator nie może straszyć dłużnika, że poda jego dane na jakąkolwiek listę dłużników (wyjątek stanowią oczywiście biura informacji gospodarczej typu: BIK, KRD itp.). Nie ma do tego prawa. W tym wypadku należy zgłosić na policję/do prokuratury (polecam wersję 2) zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 49 Ustawy o ochronie danych osobowych. Za bezprawne należy również uznać działanie windykatora, który informuje, że niespłacenie długu jest przestępstwem i grożenie przekazania tego do prokuratury. Długi wynikające z umów wzajemnych podchodzą jedynie pod prawo cywilne.

Kolejną czynnością, której windykator zrobić nie może, jest informowanie dłużnika, że np. "przedstawiciel działu windykacji bezpośredniej sporządza raport na temat stanu posiadania". Z całą stanowczością mogę powiedzieć - nikt prócz sądu nie może zmusić kogokolwiek do ujawnienia swojego stanu posiadania.

Windykator ma obowiązek podać, na życzenie dłużnika wszelkie informacje na temat długu. Nie może dojść do sytuacji, w której dłużnik musi się domyślać, o jaki dług chodzi, bo windykator nie chce tego powiedzieć.

Jeżeli przedstawiciel firmy windykacyjnej wydzwania w środku nocy, albo składa zbyt częste wizyty w domu, można złożyć powiadomienie o wykroczeniu z art. 107 Kodeksu Wykroczeń.

Podsumowując: uprawnienia firmy windykacyjnej nie przekraczają negocjacji z dłużnikiem i ewentualnego zgłoszenia sprawy do sądu. Dłużnik w ogóle nie ma obowiązku z przedstawicielem takiej firmy rozmawiać, chociaż czasem warto to uczynić, nie narażając się na szybsze wszczęcie postępowania komorniczego.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
google_adsense

Google



Wysłany: 30/03/2010, 20:43    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi