Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Unikanie spłaty pożyczki zasłaniając się darowizną
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
stevesommer



Dołączył: 08 Sty 2021
Posty: 3
PostWysłany: 08/01/2021, 12:38    Temat postu: Unikanie spłaty pożyczki zasłaniając się darowizną Odpowiedz z cytatem

Dzień dobry. Uprzejmie proszę o pomoc w sprawie która nie daje mi spokoju, dłużniczka nie chce oddać długu, który po wezwaniu do zapłaty uznała za darowiznę. Proszę wybaczyć niektóre dość osobiste szczegóły, opisuję tylko to co moim zdaniem może mieć związek ze sprawą.


W lutym 2019 pożyczyłem mojej ówczesnej dziewczynie 1000zl, kwotę tę przelałem na jej rachunek bankowy. Dysponuję rozmowami z komunikatora Messenger gdzie wyraźnie stwierdzam, że "nie boję się pożyczyć gdyż wiem, ze odda", ona z kolei zobowiązuje się do spłaty w ciągu miesiąca na co odpisałem, ze odda gdy będzie mogła. Mijają miesiące i nie dostaje swoich pieniędzy, zamiast tego dziewczyna kupuje sobie np. nowy telefon, mimo tego, ze ciągle jest mi dłużna. Później wychodzi sprawa, która przede mną zataiła - to, ze ma kilkuletnie dziecko z poprzedniego związku, to, że w momencie jak pożyczała ode mnie pieniądze toczyło się postępowanie karne przeciwko niej za fałszowanie urzędowych dokumentów, w którym została skazana (o ile dobrze pamiętam grzywna + prace w szpitalu). Zrobiłem w międzyczasie coś złego, z czego nie jestem dumny, a co przyczyniło się do rozpadu związku. Nie byliśmy związani w sposób formalny typu małżeństwo.

Gdy się dowiedziała, pytała jak jej zwrócę zmarnowany ze mną czas, wiedziony poczuciem winy za to co zrobiłem odpisałem (raz lub dwa), ze może za te pieniądze ode mnie kupić coś dziecku, na to odpisywała, ze nie chce być traktowana jak (przepraszam za wyrażenie, cytuję) dziwka lub nie podejmowała wątku, nigdzie nie padło "ok, tak zrobię, ok, dzięki itp." Rozstaliśmy się w lutym 2020, w marcu zapytałem kiedy zwróci pieniądze, odpisała, ze powiedziałem, ze ma mi ich nie oddawać (mimo, że na sylwestrze zobowiązała się do spłaty - słownie), na to odpisałem, ze "kategorycznie odmówiłaś", odpisała mi: "nic nie powiedziałam, ale dobrze, oddam Ci te pieniądze, ale daj mi parę miesięcy bo mam ciężką sytuację".

Odezwałem się po 9 miesiącach z pytaniem kiedy dostanę swoje pieniądze. Nie dostałem żadnej odpowiedzi (komunikujemy się przez Messenger), wysłałem więc oficjalne wezwanie do zapłaty na adres który mam z banku (wiem, że mieszkają tam jej rodzice i ona też tam bywa), wezwanie nie zostało odebrane, skończyło się na awizo, wysłałem wiec wezwanie smsem oraz na maila plus informacja o tym na messengerze (gdzieś wyczytałem, że droga komunikacji smsem lub mailem także może zostać uznana w świetle prawa jako sposób na dostarczenie wezwania). Odpisała mi, że powiedziałem, że może za te pieniądze kupić coś córce i że zostało to uznane za darowiznę, wezwania nie może zaś odebrać bo tam nie mieszka, a w sądzie bardzo chętnie się spotka i pokaże dowody, że pisałem, że ma za te pieniądze kupić coś dziecku. Od razu po tym zablokowała mi możliwość wysyłania do niej jakichkolwiek wiadomości unikając tym samym kontaktu, nie podając żadnego adresu pod który mógłbym kierować ewentualne zawiadomienia. Sam nie wiem czy to oznaka pewności siebie, arogancji czy może po prostu blef i liczenie na to, że dam spokój.


Uprzejmie proszę Was o odpowiedź na pytania, które mnie nurtują, mianowicie:


1. Czy słusznie dziewczyna uznaje "darowiznę" nie zaś "umorzenie długu" skoro należność o którą toczy się spór była pierwotnie pożyczką (co wyraźnie stwierdzają rozmowy)?


2. Czy umorzenie długu (względnie darowizna) nie jest w świetle prawa umową dwustronną i nie jest tak, że to co napisałem "kup za te pieniądze coś córce" jest "ofertą" z mojej strony i jeśli nie zostanie przez drugą stronę wyraźnie zaakceptowana to nie może być podstawą do unikania zapłaty ww. kwoty?


3. Czy sam fakt, że dłużniczka zobowiązała się do spłaty (czym uznała ww. sumę jako dług, pożyczkę) po czym po wezwaniach do uregulowania należności zmienia zdanie i wyciąga z kapelusza "darowiznę" jest w ogóle istotny prawnie, czy jej stanowisko jest bezpodstawne?


4. Czy w przypadku konieczności wniesienia przeze mnie sprawy do sądu fakt tego, ze dziewczyna była karana za fałszerstwo urzędowej dokumentacji może świadczyć na moją korzyść?


5. W internecie znaleźć można też inne informacje o długach np. kwota 280zl na to samo imię, nazwisk oraz adres, poza tym nie wiem czy jestem jedyny i czy pożyczki od swoich partnerów (bez zamiaru oddania) nie są swoistym modus operandi tejże osoby.


Proszę wybaczyć nieco potoczny język i niewyszukaną składnię, starałem się możliwie wiernie oddać sytuację w jakiej się znajduję. Jako pracownik gastro dostałem przez obostrzenia mocno po tyłku, dość trudno żyć bez dochodu, a jednak rachunki trzeba płacić, tak więc potrzebuję tych pieniędzy, a kwota jest dla mnie znaczna, gdyby to było coś rzędu stówki, dwóch to pewnie machnąłbym już ręką i się nie szarpał.


Uprzejmie proszę o poradę, dziękuję za wszelką pomoc, pozdrawiam
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 08/01/2021, 12:38    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
amadia66
Ekspert
Ekspert


Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 12707
Skąd: opolskie
PostWysłany: 08/01/2021, 15:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
odpisałem (raz lub dwa), ze może za te pieniądze ode mnie kupić coś dziecku,

I to wystarczy. Zwolniłeś ją z obowiązku zwrotu.
Jak twierdzisz, że to pożyczka, to udowodnij to w myśl kc. (żadne komunikatory, tylko forma dokumentowa) - art. 6 kc. To tak na marginesie.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
stevesommer



Dołączył: 08 Sty 2021
Posty: 3
PostWysłany: 08/01/2021, 16:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dokumentuje to przelew - elektroniczne potwierdzenie z banku oraz podobne w formie pisemnej. Poza tym, zwolnienie z obowiązku zwrotu wykonane przez komunikator wystarczy, żeby uznać je za wiążące w świetle prawa, a fakt wielokrotnego wyraźnego twierdzenia, ze to pozyczka, wykonanego na tym samym komunikatorze już nie jest podstawą, żeby uznać wyraźnie i udokumentować, ze to była pożyczka?

Wobec tego jak to jest, że słowo pisane na komunikatorze jest wiążące w jednej kwestii, a w drugiej już nie? To trochę jakby: w temacie zwolnienia ze zwrotu to się liczy, w temacie udowodnienia, ze to pozyczka już nie?

Nie spieram się z osobą znacznie bardziej obeznaną w prawie.ode mnie, chciałbym tylko nieco lepiej zrozumieć temat gdyż wydaje mi się, ze dowody jasno stwierdzające, ze to była pożyczka posiadam
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
amadia66
Ekspert
Ekspert


Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 12707
Skąd: opolskie
PostWysłany: 08/01/2021, 21:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dokumentuje to przelew - elektroniczne potwierdzenie z banku oraz podobne w formie pisemnej.

Co jest w tytule przelewu? Jest pożyczka? Czy z tego przelewu wynika termin zwrotu? Ponieważ piszesz:" oddasz gdy będziesz mogła ". Skąd wiesz czy już może?


Cytat:
zwolnienie z obowiązku zwrotu wykonane przez komunikator wystarczy, żeby uznać je za wiążące w świetle prawa, a fakt wielokrotnego wyraźnego twierdzenia, ze to pozyczka,

Umowa pożyczki została opisana w kodeksie cywilnym w art. 720, który jasno wymaga dla tej umowy formy dokumentowej. Zastosowanie również ma art. 6 kc, czyli ciężar dowodu spoczywa po stronie twierdzącej i wywodzącej z twierdzenia skutki prawne. Czyli po Twojej. Natomiast zwolnienie z długu powoduje wygaśnięcie zobowiązania o którym mowa w art. 508 kc. Przy czym przepis ten nie wymaga zachowania wskazanej formy. Wystarczy udowodnienie o którym mowa w art. 6 kc. Więc dowód ma w ręku.
Cytat:
jak to jest, że słowo pisane na komunikatorze jest wiążące w jednej kwestii, a w drugiej już nie?

Powyżej masz wyjaśnienie. Dla zwolnienia z długu może być i umowa słowna (ma taką samą moc jak pisemna) tylko nie można jej w żaden sposób wykazać.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
stevesommer



Dołączył: 08 Sty 2021
Posty: 3
PostWysłany: 08/01/2021, 22:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie, nie ma w tytule pożyczka ani terminu zwrotu. Do zwrotu sama się zobowiązała w ciągu miesiąca, a moje oddasz kiedy możesz bylo elastyczne. Także do tej pory jeśli moje żądanie zwrotu byłoby zasadne byłbym skłonny rozłożyć spłatę na raty, jednak jak widzę zasadne nie jest j nic się nie da zrobić.

Dziękuję za wyjaśnienie kwestii.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
amadia66
Ekspert
Ekspert


Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 12707
Skąd: opolskie
PostWysłany: 09/01/2021, 8:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Nie, nie ma w tytule pożyczka ani terminu zwrotu.

To odpuść sobie na dzień dobry, bo nie jesteś w stanie wykazać samej umowy. Narażasz się tylko na zapłacenie kosztów procesu.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu