Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Agresywny alkoholik
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
wystraszona



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 1
PostWysłany: 07/11/2010, 10:59    Temat postu: Agresywny alkoholik Odpowiedz z cytatem

Wuj mieszkający w domu obok moich rodziców jest alkoholikiem. Jego problem jest bardzo poważny, jest agresywny, ma halucynacje, kilka razy był w szpitalu z przepicia, nic nie je, gdyż potrzebuje do życia tylko wódki, znęca się nad rodzina i posiadanymi zwierzętami. Rodzice wielokrotnie dzwonili po policję i ta wiele razy przyjeżdzała, tłumacząc jednak że dopóki nie zrobi komuś poważnej krzywdy, to policja nic mu zrobić nie może. Rodzice próbowali sądownie wysłać go na odwyk, ale sprawa toczyła się bez wyrażnych skutków.Wuj nie przyjeżdzał na rozprawy, leżąć kompletnie zalany i grożąc że się zemści. Psychiatra podczas jednej z rozpraw stwierdził że jest pozbawiony uczuć i że ma zaburzenia psychiczne.

Kilka tygodni temu próbował przejechać moją mamę i jej sąsiadkę samochodem mając 3.5 promila we krwii. Ostatecznie spódłował i trafił w drzewo, rozbijając kompletnie samochód. Przyjechała policja, karetka i pojechali z nim do szpitala. Później okazało się że napisał wcześniej list samobójczy i chyba chciał odejść pociągająć za sobą kilka osób.

Obecna sytuacja jest taka: leży w szpitalu, nie może chodzić (albo nie chce), robi pod siebie, jest agresywny w stosunku do pielęgniarek, rwie z siebie ubranie, żadą dostarczenia wódki, papierosów do szpitala. Rozkazuje aby rodzice zajęli się jego gospodarstwem i dowozili mu pieniądze. No i grozi że zrobi różne rzeczy jak się go nie będą ludzie słuchać.

Szpital chce się go pozbyć i próbuje zmusić rodziców aby go zabrali i zajęli się opieką. Rodzice oczywiście tego nie chcą, gdyż po prostu się boją o własne życie, a oprócz tego nawet gdyby nie groził im , to i tak opieka nad nim byłaby ponad ich siły. Wuj nie jest zameldowany u rodziców, ma własne gospodarstwo, mieszkał sam. Nie posiada emerytury i żadnego dochodu (gdyż w obecnym stanie nie może pracować, nawet załatwić się sam nie potrafi). Opieka społeczna nie chce się nim zająć i reaguje agresywnie na wszystkie próby kontaktu "nie mamy czasu", "nie będziemy się zajmować byle kim". Nie chcą też udzielić porad, czy pomocy prawnej.

Co można zrobić? Szpital i pomoc społeczna nie chcą zajmować się problemem. Policja milczy, ale być może za kilka tygodni albo miesięcy coś wymyślą. Tylko że czasu zaczyna brakować bo szpital ostatnio wysłał karetkę z wujem do rodziców i kazali im go wziąć. (nie zrobili tego tłumacząc że nie jest u nich zameldowany). Służby chcą aby rodzina zajmowała się człowiekiem, który próbował ich zabić i który się nad nimi znęcał. Jedyne co nam przychodzi do głowy to spróbować zamknąć go w jakimś zakładzie opiekuńczym ale nie mamy pojęcia jak to zrobić. (szpital psychiatryczny odpada, gdyż lekarze ze szpitala w którym przebywa stwierdzili że nie mają psychiatrów którzy mogliby stwierdzić niepoczytalność).
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 07/11/2010, 10:59    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4467
Skąd: Legnica
PostWysłany: 07/11/2010, 11:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trzeba go ubezwłasnowolnić, poprzez sąd, a wtedy na przymusowy odwyk.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu