Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Moje dziecko z mężatką
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
jarek75



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 7
PostWysłany: 05/10/2011, 18:31    Temat postu: Moje dziecko z mężatką Odpowiedz z cytatem

Witam, to mój pierwszy post (mam nadzieję że ostatni) dlatego proszę o wyrozumiałość.
Od początku:
Jestem w związku nieformalnym z kobietą, która ma męża. Miała złożyć pozew o rozwód, ale wcześniej okazało się, że jest ze mną w ciąży. W tym momencie proszę o odpuszczenie tematu czy ze mną, a może z nim, bo wiem, że ojcostwo i tak musi być udowodnione badaniami. Ale nie w tym rzecz. Chciała poczekać do porodu, bo kobieta wnosząca o rozwód z winy męża, a sama będąca w ciąży z innym mężczyzną pewnie nie wygląda wiarygodnie (ale to też nie jest przedmiotem sprawy). Chodzi o to, że nagle jej się zmieniło, albo miłość wygasła, albo to hormony, ale prawdopodobnie zostanie z nim (nie pytajcie dlaczego, pewnie dlatego że mają dwójkę dorastających chłopców i kredyt na dom który budują, czy też budowali, bo temat stanął) albo będzie wychowywała dziecko sama. I w skrajnym przypadku może dojść do tego, że nie pozwoli mi się widywać z dzieckiem, bo wg prawa ono nie jest moje, tylko jej męża, mimo że nie spali ze sobą trzy lata, ale rozumiem, prawo jest prawem, nie dyskutuję z tym.
Moje pytanie brzmi - czy mam jakiekolwiek szanse po porodzie na wychowywanie dziecko, ba, na widywanie i zabieranie chociażby na spacer albo wakacje, nie chcę jej całkowicie odebrać dziecka bo nie o to chodzi, chce wiedzieć czy mogę jakoś prawnie zrobić, żeby dziecko miało moje nazwisko a ja byłbym podawany jako jego ojciec?
Proszę o informacje stricte w temacie pytania.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 05/10/2011, 18:31    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4467
Skąd: Legnica
PostWysłany: 06/10/2011, 6:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
wiem, że ojcostwo i tak musi być udowodnione badaniami.

Nie musi. Wystarczy, ze w sadzie Ty, ona i jej maz bedziecie zgodni.

Cytat:
Moje pytanie brzmi - czy mam jakiekolwiek szanse po porodzie na wychowywanie dziecko, ba, na widywanie i zabieranie chociażby na spacer albo wakacje, nie chcę jej całkowicie odebrać dziecka bo nie o to chodzi, chce wiedzieć czy mogę jakoś prawnie zrobić, żeby dziecko miało moje nazwisko a ja byłbym podawany jako jego ojciec?

Niestety, nie. Jesli kobieta i jej maz upra sie, to nie bedziesz mial zadnych praw. Abys je mial trzeba by bylo pierw zlozyc pozew o zaprzeczenie ojcostwa, a z takim pozwem moze wystapic TYLKO matka dziecka i jej maz, ewentualnie dziecko po ukonczeniu pelnoletnosci ma na to 3 lata.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
jarek75



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 7
PostWysłany: 06/10/2011, 8:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za odpowiedź. Przynajmniej wiem na czym stoję.
Pozdrawiam, życzcie mi szczęścia.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chineczka7



Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 4
PostWysłany: 06/10/2011, 9:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam. jestem w identycznej sytuacji, tyle że to ja jestem tą mężatką. Po rozstaniu z mężem ( wciąż jesteśmy małżeństwem), z którym mam małoletnie dziecko, poznałam nowego partnera i zaszłam z nim w ciążę. jednak po pewnym czasie zaczęło się psuć i teraz chcę być znowu z mężem. Ojciec dziecka które noszę w sobie jest oczywiście wściekły...ja go rozumiem, tyle że on posuwa się do gróźb. mówi, że jak tylko urodzę dziecko to mi je odbierze sądownie. nie chcę się wywyższać ale jestem naprawdę dobrą matką i każdy to potwierdzi. Moje dziecko ma wszystko czego mu potrzeba, a nawet więcej. Mój mąż zaakceptował to, że jestem w ciąży i maleństwo które się niedługo urodzi również będzie traktowane tak jak to dziecko które już mamy. mój mąż obecnie jest za granicą i w związku z tą całą sytuacją chce nas tam ściągnąć. Chcę dodać, że mężczyzna, z którym jestem w ciąży jest kawalerem i ma wyroki sądowe, zadłużenia i komornika nad sobą, prawdopodobnie w najbliższym czasie będzie musiał "odsiedzieć" te wyroki. Oczywiście cały czas ma adwokata i mnie straszy. Twierdzi, że nawet gdy będzie "siedział" w więzieniu to jego pełnomocnik będzie walczył o to dziecko. Mam w takim razie parę pytań: czy to wszystko może dojść do skutku? tzn. czy faktycznie może mi odebrać dzieciątko? czy nie będzie tu miało znaczenia to, że obecne dziecko i to które się urodzi będą rodzeństwem(a przecież rodzeństwa się nie rozdziela)? no i czy mogę zupełnie zgodnie z prawem wyjechać już teraz za granicę i tam urodzić dziecko? Boję się po prostu że ten człowiek nie da nam spokoju, że będzie robił problemy. Nie chcę uciekać za granicę przed nim, nie chcę ograniczać jego praw jako ojca, jednak przez te ciągłe groźby myślę, że wyjazd z dala stąd będzie dobrym rozwiązaniem. chcę po prostu być z moim mężem i tworzyć razem z nim i dziećmi rodzinę. Bardzo proszę o pomoc
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jarek75



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 7
PostWysłany: 06/10/2011, 11:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To zrobiła się pewna sprzeczność. Bo jeśli ja nie mam żadnych szans na dziecko, to
1. albo jednak je mam - świadczy o tym działanie adowkata o którym piszesz
2. albo nie mam, czyli adwokat robi płonne nadzieje ojcu dziecka, czyli mówiąc po ludzku - kłamie go i pobiera za to pieniądze (co jest nieetyczne). Ale dla Ciebie lepsze, bo nie musisz się obawiać Smile
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jankes
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum


Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 319
PostWysłany: 06/10/2011, 11:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ludzie jesteście głęboko nierozważni,delikatnie pisząc....... co innego wiązac się z kimś zanim jeszcze definitywnie zakończyliście poprzednie małżeństwa a co innego zachodzic w ciążę.......
w małżeństwie dziecko urodzone z innego ojca i tak ma nazwisko męża matki dziecka. takie jest prawo
odkręcanie tego to wniosek o ustalenie ojcostwa,przyznanie praw biologicznemu ojcu jak i zmiana aktu urodzenia dziecka.
nie ma przepisu ,że nie możesz wyjechac i urodzic za granicą,ale no i jest to ale..... jak ojciec dziecka złoży do sądu w/w wnioski to i tak będziesz musiała zrobi badania DNA, i przyjeżdzac na rozprawy.
fakt nie powinno rozdzielac się rodzeństwa,czasami dla dobra dziecka jednak tak się dzieje - w twoim przypadku jest to mało prawdopodobne Smile
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chineczka7



Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 4
PostWysłany: 06/10/2011, 11:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dziękuję bardzo za odpowiedzi. Życie jest nieco pogmatwane, niestety na nasze własne życzenie...ale trzeba żyć dalej i myśleć pozytywnie. Po Waszych odpowiedziach czuję się już pewniej. nie chcę odbierać nikomu dziecka, ani ograniczać jego praw. chcę po prostu mieć rodzinę i żyć w zgodzie z człowiekiem, który niedługo zostanie ojcem
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
jarek75



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 7
PostWysłany: 06/10/2011, 11:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jankes napisał:
ludzie jesteście głęboko nierozważni,delikatnie pisząc.......

to wykracza poza poradę prawną i jest Twoim subiektywnym odczuciem, i masz prawo do swojego zdania, które jednak ma się nijak to naszych pytań

Cytat:

w małżeństwie dziecko urodzone z innego ojca i tak ma nazwisko męża matki dziecka. takie jest prawo

ale to już wiemy

Cytat:
odkręcanie tego to wniosek o ustalenie ojcostwa

własnie o to pytałem, czy ja (czy też były partner chineczki7) mogę takie coś zrobić, bo z tego co pisze gochka wynika że nie, a Ty dalej piszesz:

Cytat:
jak ojciec dziecka złoży do sądu w/w wnioski to i tak będziesz musiała zrobi badania DNA, i przyjeżdzac na rozprawy.


i dalej nie wiem czy mam szansę w ogóle rozpocząć sprawę, i czy matka będzie musiała się zgodzić na badania DNA, czy jeśli powie że"nie" to "nie" a ta odpowiedź jest ważna zarówno dla chineczki7 jak i dla mnie, i stawia nas na dwóch przeciwnych krańcach naszych pobożnych życzeń i oczekiwań.

Możecie dojść do jakiegoś konsensusu? Najlepiej popartego przepisem a nie "wydaje mi się że..." albo "jestem pewny" bo to nie argumenty.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
chineczka7



Dołączył: 06 Paź 2011
Posty: 4
PostWysłany: 06/10/2011, 12:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z Jarkiem75. widzę, że podchodzi do sprawy tak jak ja. Niokomu nie chcemy robić na złość, nie chcemy odbierać dziecka. Chcemy je wychowywać, tak, żeby dziecko wiedziało kto jest jego prawdziwym ojcem i miało z nim dobry kontakt. tyle, że Jarek75 ma czyste intencje, a w mojej sytuacji ten człowiek grozi mi cały czas, a ja naprawdę nie chcę ale chyba będę zmuszona powiedzieć mu NIE. czyli mam odmówić badań DNA jeżeli on po ustaleniu ojcostwa faktycznie będzie mógł mi wtedy to dziecko odebrać. Boję się jednak bo ma powiązania kryminalne. Straszył mnie nawet, że jeżeli nie sądownie to w inny sposób będzie walczył o swoje dziecko...aż boję się pomyśleć co mu w głowie siedzi. Zastanawiam się czy nie powinnam iść z tym na policję
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4467
Skąd: Legnica
PostWysłany: 06/10/2011, 20:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ani Ty Jarek75, ani Twoj byly partner chineczka7 nie moga nic zrobic, aby prawnie byc ojcem dziecka. Cos zrobic w tym kierunku mozesz tylko Ty chineczka7 lub Twoj maz, a w Twoim przypadku Jarek75 zrobic moze tylko cos Twoja byla lub jej maz. Teraz pomyslcie logicznie. Jakby tak kazdy mogl zakladac sprawy o zaprzeczenie ojcostwa, to sady by zwariowaly. Jasiek Kowalski zalozylby taka sprawe Ani Nowak, Andrzej Jakistam -Agnieszce Jakiejstam, Jarek75 - mi, byly chineczki Basi Jakiejstam, kazdy kazdemu. I sad mialby sie zagadzac na wszystkie badania DNA? Rozumiecie co mam na mysli? Mam nadzieje, ze tak. Bylby metlik, galimatias, brak czasu w sadach i na badaniach DNA.

Obcy czlowiek nie moze wystapic z pozwem o zaprzeczenie ojcostwa. Z takim powodztwem moze wyjsc TYLKO matka dziecka lub maz matki dziecka.

chineczka7, albo Twoj byly klamie, ze ma adwokata, albo adwokat robi mu niezasadne nadzieje, jak napisal Jarek75. Osobiscie ja bym pozwolila byc prawnie ojcu ojcem dziecka, pozwolila na kontakty, bo kiedys prawda i tak wyjdzie na jaw. Jak ojciec biologiczny bedzie mial pelne prawa to prosze sie nie martwic, ze odbierze Pani malenstwo. Pani ma rodzine i lepsze warunki dla dziecka, jednak ojciec bedzie zawsze ojcem i powinien miec kontakt z dzieckiem.

Jarek75, tak samo w Twojej sytuacji, tylko ja juz tu nie moge przegadac Twojej bylej, tak jak chineczce.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
jankes
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum


Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 319
PostWysłany: 06/10/2011, 20:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gochka, nie sadzisz,że wpisanie w akcie urodzenia dziecka nieprawdziwych danych jest karalne. faktem jest bez wątpienia, że biologicznym ojcem dziecka nie jest obecny mąż.
wiem zaprzeczam wcześniejszej odpowiedzi,bo USC i tak wpisze jako ojca męża - dlatego ojcowie mają prawo do walki o dziecko.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4467
Skąd: Legnica
PostWysłany: 06/10/2011, 20:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Gochka, nie sadzisz,że wpisanie w akcie urodzenia dziecka nieprawdziwych danych jest karalne.

Oni nie skladaja falszywych zeznan, bo maz matki jest wpisany w akt z domniemania i nasze zdanie oraz sadzenie nie ma tu znaczenia. Nie ma znaczenia co my o tym myslimy, z prawem sie nie dyskutuje niestety.

Cytat:
dlatego ojcowie mają prawo do walki o dziecko.

Jakie maja prawo do walki? Z jakim pwodztwem wystapia?
O zaprzeczenie ojcostwa zostanie odrzucone, bo nie sa matka, ani mzem matki. To moj maz moze wystapic o zaprzeczenie ojcostwa dziecka Twojej zony? Wink
O ustalenie ojcostwa zostanie odrzucone, bo jak mozna ustalic ojcostwo dziecka, ktore juz ma ojca w akcie?

Chore. Osobiscie uwazam to za totalna luke prawna, ale jednak zgodnie z art. 18 Konstytucji RP:
Cytat:
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.


Dlatego chroni sie ich przed jakims Zenkiem Kowalskim (bo po cichu kocvha sie w zonie Nowaka i postanawia sobie wystapic o zaprzecznie ojcostwa dziecka Nowakow). Chroni sie Ciebie i Twoja zone (nie wiem czy masz, ale pisze dla wyjasnienie) przed moim mezem, ktory kocha sie w Twojej zonie i chce Wam dokopac wytaczajac takie powodztwo.

Mam nadzieje, ze dosc jasno wytlumaczylam. W tym wypadku ojcowie zdani sa na dobra wole matek, a te dla dobra dzieci powinny ojcu byc ojcem, bo w koncu same tez sie do tego przyczynily.


KRiO:
Cytat:
Art. 62.
§ 1. Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki. Domniemania tego nie stosuje się, jeżeli dziecko urodziło się po upływie trzystu dni od orzeczenia separacji.
§ 2. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od drugiego męża.
§ 3. Domniemania powyższe mogą być obalone tylko na skutek powództwa o zaprzeczenie ojcostwa.


Cytat:
Art. 63. Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę, nie później jednak niż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.


Cytat:
Art. 69. § 1. Matka może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa swego męża w ciągu sześciu miesięcy od urodzenia dziecka.


Cytat:
Art. 70. § 1. Dziecko po dojściu do pełnoletności może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa męża swojej matki, nie później jednak niż w ciągu trzech lat od osiągnięcia pełnoletności.


Nigdzie nie ma tu mowy o Kowalskim, Nowaku, czy Kiepskim.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
jankes
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum


Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 319
PostWysłany: 07/10/2011, 17:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

znam ten art. , luka prawna, a biologicznym ojcom zostaje płaszczenie się przed matkami ich dzieci Sad horror
i czekanie na dobrą wolę????? a jak dziecko zachoruje i będzie potrzebny biologiczny tatuś to przypomną sobie "takie" mamusie Evil or Very Mad
przecież nie chodzi tylko o prawdziwe dane w urzędach,ale o chęc przebywania z własnym dzieckiem nawet jeżeli miałby mówic: "wujek".
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4467
Skąd: Legnica
PostWysłany: 07/10/2011, 20:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co racja to racja, ale kazdy ma inna, a nasz sie tu nie liczy.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
jarek75



Dołączył: 05 Paź 2011
Posty: 7
PostWysłany: 12/10/2011, 22:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za wyjaśnienie.
I taka malutka, malusieńka dygresja - jankes: nie możesz mówić ludziom pytającym o porady prawne jak jest "po Twojemu", bo wprowadza to zarówno niepotrzebny zamęt jak i ludzi w błąd. Zapraszam na grupę dyskusyjną <usunieto> lub jakiekolwiek forum światopoglądowe, gdzie dasz upust swojej złości na niesprawiedliwości tego świata. Nie piszę niczego złośliwie, nie zrozum mnie źle.

Pozdrawiam i życzę wszystkim spokojnego życia i jak najmniejszego kontaktu z sądami oraz konieczności szukania porad!

Nie reklamujemy/polecamy stron.
gochka
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu Idź do strony 1 2