Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Wydziedziczenie dziecka/zrzeknięcie się praw rodzicielskich
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
mentimiento



Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 5
PostWysłany: 02/04/2012, 8:23    Temat postu: Wydziedziczenie dziecka/zrzeknięcie się praw rodzicielskich Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich serdecznie,
piszę w imieniu mojego narzeczonego i od razu chciałabym zaznaczyć, że nie znam się na prawie i nie mam kogo o to spytać, więc jeśli moje pytanie wyda się śmieszne lub irracjonalne to prosiłabym o uszanowanie mojej niewiedzy na ten temat, gdyż nie jest to moja dziedzina.
Jest to sprawa bardzo ważna, ale niestety narzeczony jest po wypadku, już rok na utrzymaniu ZUSu i nie ma pieniędzy na poradę w kancelarii.

Pytanie moje brzmi - w jakiej sytuacji można wydziedziczyć dziecko ze spadku, czy są jakieś konkretne "kryteria", które muszą zaistnieć?
Drugie pytanie - jeśli ojciec dobrowolnie zrzeknie się praw do dziecka z czym to się wiąże w przyszłości? czy nie są już niczym związani?

Może w skrócie przybliżę sytuację. Wojtek ma nieślubne dziecko w wieku 15 lat. 15 lat temu został oszukany przez matkę dziecka, która mówiła, że jest bezpłodna i nigdy nie będzie miała dzieci, pokazała nawet jakieś fałszywe papiery na dowód tego, a on naiwny dał się nabrać. No nic, stało się, kontakt z dzieckiem miał, nie było między nimi jakiejś specjalnej więzi, ale płacił alimenty, odbierał ze szkoły, odrabiali razem lekcje itd. Do czasu gdy zauważył że jego alimenty nie idą na dziecko tylko na rozrywki babci i matki dziecka, a prezenty od niego przeznaczone dla dziecka są dziecku zabierane i sprzedawane. Wtedy przestał płacić i założył oddzielny fundusz z zamiarem dania tych pieniędzy dziecku osobiście gdy skończy 18 lat. No i zaczęły się problemy ze strony matki, wezwania do sądu, komornik (dodam że Wojtek nie jest bogaty, nie ma nawet stałej pracy i ciężko mu było odłożyć każdy grosz). Cztery lata temu matka tego dziecka wyszła za mąż, wyjechali wszyscy za granicę i tam teraz mieszkają. Mają również 2-letnie drugie dziecko i tworzą pełną rodzinę. Wyjeżdżając nie zostawili Wojtkowi żadnych kontaktów, pozmieniali nr telfonu, nie podali adresu i zabronili rodzinie podawać. Po prostu zniknęli. I tak kontakt się urwał i przez 4 lata go nie było. W międzyczasie matka wycofała też pozew o alimenty i wszystko zostało anuowane. Dopiero parę dni temu odezwała się prosząc o podpis, bo potrzebny jest paszport dla dziecka. Zaznaczyła przy tym, ze dobrze by było jakby zrzekł się praw do dziecka bo i tak nic ich nie łączy a oni tam tworzą pełną i szczęśliwą rodzinę. Ja nie ukrywam, że chciałabym aby jakikolwiek kontakt z tymi ludźmi został zerwany - są to ludzie zdemoralizowani i dążący po trupach do celu. Nie mają żadnych zasad, w głowie im tylko imprezy i wydawanie pieniędzy.

Chciałabym się dowiedzieć - czy jeśli matka wycofała pozew o alimenty może go kiedykolwiek w przyszłości wznowić? czy to dziecko lub jego matka jeśli anulowały pozew mogą domagać się kiedyś pieniedzy za ubiegłe lata? bo nie chcę mi się wierzyć że ta osoba zrezygnowała z pieniędzy.
- czy Wojtek powinien zrzec się praw i z czym to się wiąże?
- w jakiej sytuacji można wydziedziczyć dziecko ze spadku? - jest to pytanie od nas obojga, ponieważ 90% dochodów jest z mojej strony, pracuję po 13h dziennie, mam dwie prace i w 90% to ja zarabiam i nie wyobrażam sobie, że kiedyś jakaś obca osoba przyjdzie i zabierze mi dorobek mojego życia. Planujemy wspólność majątkową, rodzinę i dzieci i martwię się że jak odpukać coś się stanie Wojtkowi, jego dziecko nagle się pojawi i zabierze mi i moim dzieciom coś, na co tak ciężko pracowałam.

Bardzo proszę o profesjonalną poradę osób, które naprawdę znają się na tym temacie.

Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 02/04/2012, 8:23    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4465
Skąd: Legnica
PostWysłany: 02/04/2012, 18:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Pytanie moje brzmi - w jakiej sytuacji można wydziedziczyć dziecko ze spadku, czy są jakieś konkretne "kryteria", które muszą zaistnieć?

Nie ma konkretnych kryteriow.

Cytat:
Drugie pytanie - jeśli ojciec dobrowolnie zrzeknie się praw do dziecka z czym to się wiąże w przyszłości? czy nie są już niczym związani?

W polskim prawie nie ma instytucji zrzeczenia sie praw do dziecka. Nie mozna tego zrobic. Wladzy rodzicielskiej mozna tylko pozbawic na wniosek (matki dziecka).

Cytat:
są to ludzie zdemoralizowani i dążący po trupach do celu. Nie mają żadnych zasad, w głowie im tylko imprezy i wydawanie pieniędzy.

A co dziecko temu winne?

Cytat:
Chciałabym się dowiedzieć - czy jeśli matka wycofała pozew o alimenty może go kiedykolwiek w przyszłości wznowić?

Oczywiscie. Poza tym jak wycofala pozew o alimenty? Alimenty nie sa zasadzone? Piszesz, ze sprawa byla u komornika, a bez wyroku alimentacyjnego nie moglaby byc.

Cytat:
czy to dziecko lub jego matka jeśli anulowały pozew mogą domagać się kiedyś pieniedzy za ubiegłe lata? bo nie chcę mi się wierzyć że ta osoba zrezygnowała z pieniędzy.

Moga. 3 lata wstecz.

Cytat:
- czy Wojtek powinien zrzec się praw i z czym to się wiąże?

Juz pisalam, ze nie mozna sie zrzec praw.

Cytat:
- w jakiej sytuacji można wydziedziczyć dziecko ze spadku? - jest to pytanie od nas obojga, ponieważ 90% dochodów jest z mojej strony, pracuję po 13h dziennie, mam dwie prace i w 90% to ja zarabiam i nie wyobrażam sobie, że kiedyś jakaś obca osoba przyjdzie i zabierze mi dorobek mojego życia. Planujemy wspólność majątkową, rodzinę i dzieci i martwię się że jak odpukać coś się stanie Wojtkowi, jego dziecko nagle się pojawi i zabierze mi i moim dzieciom coś, na co tak ciężko pracowałam.

Jego dziecko dziedziczy po swoim ojcu, a nie po Tobie.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
mentimiento



Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 5
PostWysłany: 02/04/2012, 23:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za odpowiedź.
Ja nie piszę że to dziecko jest czemukolwiek winne, ale interesuje mnie czy jest jakakolwiek możliwość zerwania wszelkich kontaktów z nimi i zobowiązań wobec siebie nawzajem np. gdy to dziecko skończy 18 lat. - obecnie dziecko ma 15 lat i już bardzo podobne jest do matki, jej słownictwo, publiczne obrażanie chorych upośledzonych ludzi na forach i portalach społecznościowych, szydzenie ze słabszych, wyśmiewanie poglądów religijnych - po prostu nie chcę aby moje dzieci miały z taką osobą cokolwiek wspólnego i interesuje mnie czy jest możliwość (prawna) zerwania takich relacji. kiedyś prawnik wspominał że jest dlatego pytam ale nie wiem ani czy to był dobry prawnik ani nie pamiętam dokładnie w jakim kontekście mówił. W każdym razie dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mentimiento



Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 5
PostWysłany: 02/04/2012, 23:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze odnośnie do alimentów - nie wiem jak wycofała bo tak jak już pisałam - prawo to nie moja dziedzina - wiem jedynie że w biurze komornika powiedziano mojemu narzeczonemu że wszystko zostało anulowane i pozew o alimenty wycofany. A co to oznacza nie wiem. Dlatego pytam.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4465
Skąd: Legnica
PostWysłany: 03/04/2012, 9:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
obecnie dziecko ma 15 lat i już bardzo podobne jest do matki, jej słownictwo, publiczne obrażanie chorych upośledzonych ludzi na forach i portalach społecznościowych, szydzenie ze słabszych, wyśmiewanie poglądów religijnych - po prostu nie chcę aby moje dzieci miały z taką osobą cokolwiek wspólnego

A jakie to dziecko ma byc? Skoro jako wzor ma wlasnie taka matke? To nie wina dziecka, a to RODZICE (i to oboje, a nie tylko matka) powinni zadbac o wychowanie swojego dziecka. Te dziecko zawsze bedzie bratem dla Twoich dzieci i nie ma mozliwosci prawnej odciecia go od rodziny. To wydziedziczenia nie ma podstaw. Predzej to dziecko ma podstawy do wydziedziczenia swojego ojca..

Cytat:
kiedyś prawnik wspominał że jest

Jakis "chybiony" ten prawnik lub rzeczywiscie zle go zrozumialas.

Cytat:
Jeszcze odnośnie do alimentów - nie wiem jak wycofała bo tak jak już pisałam - prawo to nie moja dziedzina - wiem jedynie że w biurze komornika powiedziano mojemu narzeczonemu że wszystko zostało anulowane i pozew o alimenty wycofany. A co to oznacza nie wiem. Dlatego pytam.

Najprawdopodniej zostala tylko zawieszona lub umorzona egzekucja komornicza, bo komornik z pozwem o alimenty nie ma nic wspolnego. Skutkuje to tym, ze nie ma egzekucji komorniczej, ale wyrok alimentacyjny nadal obowiazuje, czyli ojciec ma placic. Jesli nie zna adresu, nr konta, itp. to zasadzone alimenty powinien wplacac do depozytu sadowego, aby wlasnie w przyszlosci nie musiec oddawac za caly okres nieplacenia.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
mentimiento



Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 5
PostWysłany: 03/04/2012, 10:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ponownie dziękuję za odpowiedź.

Niestety zawsze najłatwiej wini się ojca. Nikt nie patrzy że kontakt był, ojciec płacił a nagle matka zabrała dziecko i wywiozła, Wojtek tyle się napłakał, tyle próbował ale jak się nie ma pieniędzy ani znajomości to się nie załatwi nic w naszym kraju, a tak się składa że tamta rodzina ma znajomości i w sądzie i w policji i chyba wszędzie gdzie się da. Nie bez podstawy napisałam że są wyrachowani i po trupach dążą do celu. Nie chcieli kontaktu, zadali Wojtkowi tyle bólu to teraz on chce zerwać. Ta nastolatka i tak jest nastawiona przeciw niemu bo przez wszystkie te lata tak ją nastawiali. I nikt tu nie mówi że to jej wina, ale są pewne sytuacje kiedy to nie ojciec jest winny w większym stopniu a właśnie matka.
Oni wnieśli tyle skarg na Wojtka, bezpodstawnych, narobili mu tyle problemów, że teraz pragniemy tylko się od nich oderwać. A jego wina jest jedna - uwierzył babie na słowo że nie może mieć dzieci. Choć tak niedosłownie na słowo bo pokazała jakieś fałszywe dokumenty stwierdzające ten fakt. Zwykłe oszustwo z którego pojawiło się niczemu winne dziecko. Ale trudno też winić 20 latka że nie podejrzewał że poznana kobieta klamie mówiąc że jest bezpłodna a do tego jeszcze pokazuje mu dowód w postaci jakichś papierów. Takim znawcą to on nie był żeby rozpoznać że to fałszywe. To jest jedyna jego wina w tym wszystkim.

Dziękuję za poświęcony czas, ale jednak jest sposób na zerwanie pokrewieństwa o którym tutaj Pan/Pani nie wspomniał/a, a o ktorym poinformował mnie prawnik na innym forum. Także całe szczęście rozwiązanie istnieje i da się zerwać to pokrewieństwo. Dzisiaj jeszcze potwierdzę to u innego prawnika, ale jak na razie strony internetowe to potwierdzają.

Temat ten można już zamknąć. Ja nie prosiłam o ocenę i opinię na temat ojca tlyko o rozwiązanie sytuacji, które tutaj nie zostało zaproponowane. Proponuję jeszcze podszkolić się z dziedziny prawa. Nikt nie ma prawa wydawać osądów na temat czlowieka którego nie zna i sytuacji z którą się nigdy wcześniej nie miało do czynienia. Pozdrawiam
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gochka
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 4465
Skąd: Legnica
PostWysłany: 03/04/2012, 13:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prosze wiec napisac jaka to jest mozliwosc. Smile

Poza tym ja nikogo nie osadzam. Ja tylko zauwazam, ze dziecko nie jest tu niczemu winne, a to wlasnie ono cierpi najbardziej na tym wszystkim.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Gadu-Gadu
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu