Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Jak wydziedziczyć bez testamentu?
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
rybniczanin



Dołączył: 07 Lut 2011
Posty: 6
PostWysłany: 29/10/2018, 19:38    Temat postu: Jak wydziedziczyć bez testamentu? Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich.

Na wstępie prosił bym tylko o merytoryczne komentarze i darowanie sobie oceny decyzji podjętych przez opisywane osoby - mówiąc krótko proszę bardzo o nie pisanie komentarzy w stylu "jezu ale osoba X była głupia...czemu tego nie dopilnowała?"

Sprawa wygląda tak.

Ponad rok temu zmarł Ojciec. Do dziedziczenia przystępowała żona zmarłego, syn, oraz dwie córki z pierwszego małżeństwa zmarłego. Sprawa rozbija się głównie o mieszkanie własnościowe (niecałe 40 m2 - wartość około 50 tyś) w którym mieszkał zmarły z żoną i okazyjnie synem, jakieś złomowe auto (wartość około 2 tyś). Z tzw. pasywów/zobowiązań zmarły miał dług około 20-30 tyś. windykowany już przez firmę EOS.

Zmarły niestety nie spisał żadnego testamentu - generalnie żadne kroki w kierunku rozdysponowania spadku nie były podjęte.

Syn spadek odrzucił, córka 1 odrzuciła, córka 2 chce od żony pieniędzy, żona przyjęła spadek.

Około miesiąca temu odbyła się sprawa o stwierdzenie spadkobierców. Stwierdzono, że spadek przysługuje żonie i córce 2. Oczywiście nie było nic o tym kto, co, gdzie, jak, w jakich częściach itp.

Do żony zmarłego dotarło pismo o wpisaniu córki 2 do księg wieczystych jako współnajemca (chyba - nie widziałem pisma).

Naturalnie kolejnym krokiem jest założenie drugiej sprawy o dział spadku. I tu rodzi się problem...

Ze względu na to, że ani córka 1 ani córka 2 przez około 20 lat nie wykazywały żadnego zainteresowania zmarłym Ojcem nawet pomimo prób kontaktu ze strony zmarłego Ojca ( telefony, sms, życzenia, prezenty pieniężne na wesele wnuczki itp. itd) żona zmarłego chce "usunąć" córkę 2 z grona spadkobierców. Generalnie chce doprowadzić do tego, żeby ze względu na zaniedbanie obowiązków rodzinnych względem zmarłego nie dostała ani złotówki. A jeżeli będzie taka możliwość to nawet sprawić, żeby skoro przyjęła majątek to jeszcze musiała płacić długi...

Mówiąc prosto córka 2 całe życie olewała zmarłego Ojca a teraz wyciąga łapy po pieniądze...

1) Na jednej z witryn czytałem, że takie coś - "wydziedziczenie ze względu na niedopełnienie obowiązków rodzinnych" -teoretycznie może być zrealizowane tylko w testamencie. Czy to prawda? czy na obecnym etapie można to jakoś wykonać?

2) Czy są realne szanse na "wydziedziczenie" ze względu na te zaniedbanie obowiązków rodzinnych? Jest to sprawa w miarę do wygrania?

3) Czy lepiej żeby żona założyła sprawę o dział majątku i wtedy podniosła na rozprawie o odsunięcie córki 2 od spadku? Czy lepiej poczekać aż córka 2 wykona ruch?

Tutaj chodzi o 2 rzeczy - wkład finansowy w sprawę i czas. Podobno przedawnienie działu majątku to 30 lat - żona zmarłego po pierwsze może nie dożyć przedawnienia a po drugie córka 2 będzie działała na złość żonie zmarłego np. blokując remont domu czy np. jego zamianę itp. A z drugiej strony żona zmarłego nie jest majętna i chciała by uniknąć nadmiernych kosztów związanych z walką o swoje prawa.

4) Czy niezbędnych rzeczoznawców lepiej powołać wcześniej i złożyć papiery do wniosku czy czekać aż sąd powoła rzeczoznawców. Osobiście powołanych rzeczoznawców druga strona chyba zawsze może podważyć i żądać innych prawda?

Na kogo przypadają koszta? Czy ew. koszta rzeczoznawców można przerzucić potem na córkę 2 jako "przegraną" po udowodnieniu jej "winy" nieinteresowania się zmarłym i odsunięciu jej od spadku? Rozważamy dwa przypadki - powołania rzeczoznawców wcześniej i "koszta sądowe" po tym jak sąd powoła rzeczoznawców.

5) Jeżeli dojdzie nawet do w miarę równego działu majątku to i tak dług mniej więcej równoważy "wartość" spadku...po prostu żona zmarłego chce uniknąć komplikowania spraw i nadmiernego obciążenia finansowego. Obecnie wypracowała ugodę z windykacją i płaci co miesiąc za dług ojca tyle ile może. Żona boi się, że np. córka 2 będzie domagała się o wiele większych pieniędzy jednorazowo.


Tak mniej więcej przedstawia się sytuacja - mam nadzieję, że wszystko opisałem w miarę jasno i fachowo. Jeżeli są jakieś dodatkowe pytania chętnie odpowiem.

Z góry dziękuję za wszystkie istotne wskazówki, fachowe i przydatne porady itp.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 29/10/2018, 19:38    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
amadia66
Ekspert
Ekspert


Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 11151
Skąd: opolskie
PostWysłany: 31/10/2018, 14:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uznanie osoby będącej spadkobiercą ustawowym, jako osoby nie godnej dziedziczenia, można przeprowadzić w trakcie rozpatrywania wniosku o stwierdzenie nabycia spadku. Z opisu wynika że sprawa spadkowa już się odbyła i sąd wydał postanowienie w którym stwierdza kto dziedziczy i w jakim ułamku. Więc postanowienie jest prawomocne i nie do wzruszenia, ponieważ nie powstały nowe okoliczności, które na dzień wydania postanowienia osobie zainteresowanej nie były znane. Rzecz została prawomocnie osądzona. To koniec.
Cytat:
Generalnie chce doprowadzić do tego, żeby ze względu na zaniedbanie obowiązków rodzinnych względem zmarłego nie dostała ani złotówki.

Za późno. Czytaj co napisałem wyżej.
Przy dziale spadku, sąd nie będzie się tym zajmował. Na podzielić majątek spadkowy i nic więcej. Za długi spadkowe, wszyscy spadkobiercy którzy przyjęli spadek odpowiadają w sposób solidarny. Do czasu działu spadku. Po dziale odpowiadają ułamkiem w jakim nabyli spadek.
Cytat:
Podobno przedawnienie działu majątku to 30 lat

Nigdy nie przedawnia się.
Cytat:
córka 2 będzie działała na złość żonie zmarłego np. blokując remont domu czy np. jego zamianę itp.

Dlatego należy przeprowadzić dział spadku i znieść współwłasność.
Cytat:
Czy niezbędnych rzeczoznawców lepiej powołać wcześniej i złożyć papiery do wniosku czy czekać aż sąd powoła rzeczoznawców.

Nie warto. Jeśli pomiędzy stronami nie będzie zgody co do wartości nieruchomości, sąd powoła biegłego rzeczoznawcę sądowego. Tylko jego operat szacunkowy ma wartość dla sądu. Nie mniej we wniosku radzę wskazać wartość nieruchomości zbliżoną do rynkowej. Należy skorzystać z pomocy bezpłatnej biur nieruchomości.
Cytat:
Na kogo przypadają koszta?

Każda ze stron ponosi koszty własnego uczestnictwa w sprawie.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rybniczanin



Dołączył: 07 Lut 2011
Posty: 6
PostWysłany: 31/10/2018, 18:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@amadia66 dziękuję bardzo za odpowiedź. Z tego co piszesz wydaje się, że sprawa jest przegrana Sad

chciałem pewne rzeczy doprecyzować i dopytać

amadia66 napisał:
...Z opisu wynika że sprawa spadkowa już się odbyła i sąd wydał postanowienie w którym stwierdza kto dziedziczy i w jakim ułamku.

Tak potwierdzenie tego kto ma prawo przystąpić do spadku (kto został spadkobiercą/kto dziedziczy) na podstawie dokumentów od notariusza się odbyło, ale absolutnie na sprawie nie było wzmianki o jakichkolwiek procentach,ułamkach,dzieleniu spadku itp.Co więcej z relacji żony zmarłego wynika, że sąd nie chciał na tej rozprawie rozpatrywać żadnych wniosków, okoliczności itp.

amadia66 napisał:
Więc postanowienie jest prawomocne i nie do wzruszenia, ponieważ nie powstały nowe okoliczności, które na dzień wydania postanowienia osobie zainteresowanej nie były znane. Rzecz została prawomocnie osądzona. To koniec.

Idąc za tym co napisałem wyżej (jeżeli rzeczywiście tak było) czy fakt niejako wprowadzenia w błąd żony zmarłego i stwierdzenia, żę "takie tematy to nie na tej rozprawie" nie może być tą nową okolicznością nieznanej zainteresowanej? Tak czy inaczej warto chyba podnieść taki argument na dziale spadku? Gryząc to z innej strony...jeżeli nie stwierdzenie niegodności spadku to może chociaż znaczne zmniejszenie udziału do "przysłowiowych groszy" ze względu na całą sytuację itp?

Chociaż z drugiej strony...jeżeli rzeczywiście rozpatrzenie "niegodności" powinno się odbyć na pierwszej rozprawie, może jakaś apelacja do wyroku? argumentując właśnie "niedoinformowaniem" czy też wprowadzeniem w błąd. Przecież, gdyby żona zmarłego została poinformowana, że "tak proszę Panią, jeżeli ma Pani jakiekolwiek argumenty aby odsunać córkę2 od spadku proszę je ujawnić teraz" to na bank żona wnioskowała by o powołanie świadków, przedstawiła sytuację itp.

Czy w takiej sytuacji nie ma już totalnie żadnej szansy dla żony zmarłego?


amadia66 napisał:
Nie warto. Jeśli pomiędzy stronami nie będzie zgody co do wartości nieruchomości, sąd powoła biegłego rzeczoznawcę sądowego. Tylko jego operat szacunkowy ma wartość dla sądu. Nie mniej we wniosku radzę wskazać wartość nieruchomości zbliżoną do rynkowej. Należy skorzystać z pomocy bezpłatnej biur nieruchomości.

czyli tutaj dokładnie tak jak myślałem...
amadia66 napisał:
Każda ze stron ponosi koszty własnego uczestnictwa w sprawie.

Niezależnie od tego kto złożył wniosek o sprawę działową?? Nie jest tak, że jeżeli np. żona pierwsza składa wniosek o sprawę to ona ponosi większość kosztów a jeżeli pierwsza złoży córka 2 to większość kosztów jest po jej stronie??
Wydaje mi się to troszkę bezsensu. No bo biorąc pod uwagę taki przykład, gdzie córka2 rozpoczyna sprawę o podział majątku i zatrudnia z własnej woli najdroższych rzeczoznawców. Po rozprawie wszystkie koszta idą równo więc żona będzie musiała ponieść połowę kosztów rzeczoznawców, których nie chciała?
Druga kwestia, czy jeżeli rzeczywiście na drugiej sprawie uda się udowodnić "niegodność" córki2 to czy wzorem innych spraw na córka2 jako "winną/przegraną" żona może przerzucić wszystkie koszta sądowe, ew. rzeczoznawców i jakiekolwiek inne koszta sprawy??
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
amadia66
Ekspert
Ekspert


Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 11151
Skąd: opolskie
PostWysłany: 31/10/2018, 19:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Z tego co piszesz wydaje się, że sprawa jest przegrana

Powtarzam jeszcze raz (czego nie lubię). Sprawa spadkowa jest nie do wznowienia. Wnioski należało składać do sądu, przed wydaniem prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. Proszę poczytać w sieci o powadze rzeczy osądzonej. Może lepiej Pan zrozumie sytuację.
Poza tym, w mojej ocenie by uznać kogoś za niegodnego dziedziczenia (wydziedziczenie po śmierci spadkodawcy nie wchodzi w grę), muszą być poważne zarzuty: przestępstwo w stosunku do spadkodawcy, groźby, podstępne działanie mające wpływ na dziedziczenie itd. Sam fakt że dzieci nie utrzymywały kontaktu i nie sprawowały opieki nad ojcem w mojej ocenie to za mało.
Cytat:
ale absolutnie na sprawie nie było wzmianki o jakichkolwiek procentach,ułamkach

Jest w wydanym postanowieniu- kto dziedziczy i w jakim ułamku. Przecież córka dokonała wpisu w KW, właśnie na tej podstawie. I nic więcej tam nie będzie. Proszę wkleić postanowienie, to wskażę.
Cytat:
Tak czy inaczej warto chyba podnieść taki argument na dziale spadku?

Nie. Sąd nie będzie się tym zajmował. Ma wyłącznie podzielić spadek. Nic więcej.
Cytat:
.jeżeli nie stwierdzenie niegodności spadku to może chociaż znaczne zmniejszenie udziału do "przysłowiowych groszy" ze względu na całą sytuację itp?

Nie ma takiej opcji.
Cytat:
jakaś apelacja do wyroku?

Nie. Apelować można od nieprawomocnego wyroku. Tu jest prawomocny - dokonano wpisu do KW.
Cytat:
Niezależnie od tego kto złożył wniosek o sprawę działową?

Nie ma większych i mniejszych kosztów. Wniosek opłaca ten, kto go składa. Jedynie za pracę biegło sąd może obciążyć jedną ze stron lub obie. To zależy od rozwoju sytuacji.
Cytat:
jeżeli rzeczywiście na drugiej sprawie uda się udowodnić "niegodność" córki2

Nie uda się, ponieważ sąd nie będzie się tym zajmował.
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu