Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Renta z choroby zawodowej, cześciowa niezdolnośc do pracy
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
nonsensehunter



Dołączył: 06 Wrz 2011
Posty: 2
PostWysłany: 06/09/2011, 23:48    Temat postu: Renta z choroby zawodowej, cześciowa niezdolnośc do pracy Odpowiedz z cytatem

KTO ZAMROZIŁ ARTYKUŁ 12 UST 3 USTAWY O FUS?

Częściowa niezdolność do pracy w myśl ustawy o FUS z 17 grudnia 1998 roku.

Szereg publikacji próbujących zdefiniować to pojęcie na „sponsorowanych” stronach masowych środków przekazu eksponuje to ,co chce , a nie to ,co jest prawdziwą istotą zagadnienia. Niedopowiedzenia w tej kwestii spowodowało wiele anomalii .Dokładając do tego indoktrynację lekarzy , gdzie potencjalnego rencistę przedstawia się jako symulanta lub nieudacznika , obciążającego tylko budżet,. przysłania problematykę złożonego zagadnienia. Próbuje się naginać pojęcie częściowej niezdolności do pracy, czy to w orzecznictwie rentowym , czy nawet w samych wyrokach sądowych do „zapotrzebowania” budżetowego państwa. Złe szkolenie lekarzy w zakresie orzecznictwa rentowego ,doprowadza ich w konsekwencji do czynów zabronionych. Kilkunastoletnie zaniedbania w szkoleniu i wadliwe orzecznictwo rentowe doprowadziło do wielu krzywd wyrządzonym chorym ludziom. Naprawienie tego bałaganu przekracza granicę wyobraźni ,przypuszczalnie skończy się to komisją sejmową ,czy nawet ustawą rekompensacyjną .
Prawidłowe orzecznictwo rentowe w tej kwestii reguluje art. 12 ustawy o FUS ,gdzie punkt 1 brzmi : Niezdolną do pracy w rozumieniu ustawy jest osoba ,która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu. Pomijając punkt drugi art. 12, który sprawy nie dotyczy , to problem ZUS tkwi w interpretacji punktu trzeciego tego artykułu. Częściowo niezdolną do pracy jest osoba, która w znacznym stopniu utraciła zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji. Wynika z niego niezbicie ,że prawie każda choroba zawodowa musi skutkować orzeczeniem o minimum ,częściowej niezdolności do pracy. Posłużę się przykładem górnika z pylicą. Niezdolność do pracy w zawodzie jest oczywista , naruszenie sprawności organizmu nie ma tu znaczenia przy stwierdzonej chorobie zawodowej, dlatego ,że lekarz musi zapobiegać chorobom, a ustawa o zawodzie lekarza (art. 2 ust 1),nie warunkuje zapobiegania chorobom od jej zaawansowania. Analizując dalszy fragment art. 12 ust 1 dochodzimy do :”nie rokuje zdolności do pracy po przekwalifikowaniu”. Rokowania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu ma dokonać lekarz orzecznik. Zadanie nie wykonalne. Po pierwsze: pojęcie kwalifikacji bowiem powinno być rozumiane z jednej strony jako przygotowanie zawodowe, które określa rodzaj i poziom ukończenia nauki (ujęcie formalne) ,istnieją tutaj cztery szerokie poziomy kwalifikacji (ISCED 97), z drugiej zaś strony w jego zakres wchodzi także doświadczenie zdobyte w toku zatrudnienia, w tym również wynikające z postępu technicznego i technologicznego, zmiany urządzeń, techniki i zasad pracy (kwalifikacje rzeczywiste). Mając na względzie ,że kwalifikacje rzeczywiste są układem dynamicznym , podlegają ciągłym zmianom na skutek zmian zachodzących w środowisku pracy oraz rozwijania indywidualnych możliwości człowieka, dlatego niemożliwe jest ich definiowanie, zwłaszcza poziomu kwalifikacji ,jak stanowi ust 3 art. 12 ustawy o FUS. Tym bardziej , że art. 13 tejże ustawy będąc w dyspozycji do art. 12 wychodzi poza pojęcie kwalifikacji jeszcze szerzej mówiący o charakterze i rodzaju pracy (praca górnika w szczególnych warunkach). Niewykonalne. Po drugie: konstrukcja prawna artykułu 12 ust 1 ,choć rodzi szereg wątpliwości interpretacyjnych , to jednoznacznie odnosi się do niezdolności całkowitej. Zwraca na to uwagę ekspertyza dla potrzeb sejmu (168) Pani prof. Uniwersytetu Wrocławskiego Urszula Kalina–Prasznic z Wydziału Prawa i Administracji ( Proszę zwrócić uwagę na druki odmowne o rentach z ZUS , gdzie właśnie powołują się błędnie na art.12 ust 1). Po trzecie :w konsekwencji orzekanie o częściowej niezdolności do pracy z art. 12 ust 1 wyklucza zaistnienie częściowej niezdolności do pracy w ogóle. Po czwarte: choroba zawodowa jest pojęciem medyczno-prawnym i w związku z tym już wcześniej odbyło się ustawowe analizowanie naruszenia sprawności organizmu ,czy to przy ocenie trwałego uszczerbku na zdrowiu przez ZUS (art. 11 ust 2 ustawy z dnia 30 października 2002 roku ustawy o zabezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych) czy orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności (art. 4 ust 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 roku ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych), dlatego ponowne orzekanie o stopniu naruszenia organizmu jest bezcelowe, orzeczenia o uszczerbku na zdrowiu i niepełnosprawności są bowiem niepodważalne, podważyć je mogły tylko strony zainteresowane , i to tylko w ustawowym terminie.
. Warunkowanie przekwalifikowania jest niemożliwe ze względów podanych wyżej. Zwraca na to uwagę również art. 13 ust 2 ustawy o FUS ,gdzie orzecznik ma dokonać analizy celowości przekwalifikowania zawodowego, biorąc pod uwagę „możliwość wykonywania dotychczasowej pracy biorąc pod uwagę rodzaj i charakter wykonywanej pracy”. Orzecznik ma znaleźć równorzędną pracę nie dość ,że według poziomu posiadanych kwalifikacji to jeszcze w warunkach szczególnych (rodzaj pracy) i w charakterze np., osoby dozoru górniczego , gdzie zakres czynności służbowych przekracza kilka stron maszynopisu. Niewykonalne Dlatego lekarz orzecznik może jedynie decydować w tym przypadku, niezdolność częściowa lub całkowita. Tutaj dopiero zaawansowanie choroby o tym decyduje. Choroba zawodowa skutkuje na tej podstawie ,minimum częściową niezdolnością do pracy..
Lekarze Orzecznicy ZUS przez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie pojęcia częściowej niezdolności do pracy zaczerpniętą z art. 12 ust 1 próbują bezzasadnie orzekać i negować skutki choroby zawodowej ,już ustawowo zdefiniowane, czy to upośledzenie czynności organizmu nie rokujące poprawy ,czy naruszenie sprawności organizmu, powodującej w sposób istotny obniżenie zdolności do wykonywania pracy ,.czy w ogóle negować niezdolność do pracy na wskutek choroby zawodowej. O ile lekarz medycyny pracy wydaje orzeczenie o niezdolności do pracy na konkretnym stanowisku pracownikowi z chorobą zawodową ,wskazanym na skierowaniu , to Lekarz Orzecznik ZUS , musi odpowiedzieć na kwestię ,jak choroba zawodowa wpływa na możliwość zatrudnienia według poziomu posiadanych kwalifikacji (bo w trybie art. 12 ust 3 ustawy o FUS był wniosek o rentę ) .Czyli orzeczenie lekarza medycyny pracy zawiera się w orzeczeniu lekarzy ZUS. Dlatego oba orzeczenia lekarskie musza być jednakowe. Lekarze orzecznicy nie interesują się natomiast kwalifikacjami , nie mówiąc już o konkretnych stanowiskach ,które by im odpowiadały, wykluczają w ogóle możliwość , że choroba zawodowa może mieć jakikolwiek wpływ na niezdolność do pracy. Tu jest błąd, reszta jest wynikiem niezrozumienia tej zależności. Opiniowanie o ogólnej zdolności do pracy z chorobą zawodową , pylicą, w tym momencie nie jest odpowiedzią na wniosek rentowy. Następuje tutaj jawna manipulacja przez ZUS . To tak samo jakby uczestniczyć w stłuczce samochodem, gdzie potłuczono by reflektory i lampy , pognieciono karoserię, a zgłaszając szkodę firmie ubezpieczeniowej, firma odpowie, że odszkodowanie się nie należy, bo jeździć mogę. Nie pyta się orzeczników ZUS o możliwość podjęcia pracy z chorobą zawodową , a takie dostaje się orzeczenia i decyzje .Pytanie brzmi następująco :jak choroba zawodowa ,pylica, ma się do możliwości zatrudnienia według poziomu kwalifikacji (czyli w zawodzie górnika) ?
To tak z punktu prawnego szereg nieprawidłowości , z punktu praktycznego natomiast proszę odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: Jak Lekarz Orzecznik ZUS , przy założeniu (mocno lansowanym przez ZUS) , że nie musi być wiążąca dla niego inna opinia lekarska na ten temat, potrafi ustalić stopień naruszenia sprawności organizmu górnika z pylicą ,nie mając ani zdjęć Roentgena , ani nie wykonując podstawowych badań spirometrycznych ?
Próba deprecjonowania skutków choroby zawodowej pylicy u górnika ,pisząc na decyzji odmownej do renty ,że to profilaktyczne przeciwwskazania jest niedopuszczalne ,lekarz ma ustawowy nakaz zapobiegać chorobom , tym bardziej zawodowym. Nietrafne sformułowanie takie ,choć ma stworzyć pozory minimalnego skutku choroby zawodowej na niezdolność do pracy, jest skierowane do art. 229 § 4 Kodeksu Pracy . gdzie pracodawca nie może dopuścić do pracy pracownika bez aktualnego orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku i jest pojęciem używanym do profilaktycznych badań lekarskich lekarzy medycyny pracy orzekających według Kodeksu Pracy na podstawie ustawy o służbie medycyny pracy Lekarze orzecznicy używają go więc bezwiednie, ale i bezprawnie. Zresztą przeciwwskazania do pracy i tak tworzą niezdolność. Ponadto lekarz nieuprawniony, dokonujący czynności z omawianego zakresu, przekracza swe zawodowe uprawnienia i dopuszcza się wykroczenia z art. 59 Kodeksu wykroczeń. Kontynuując to zagadnienie proszę zwrócić uwagę na tezę Sądu Najwyższego. :„Przeciwwskazanie lekarskie do wykonywania choćby jednego obowiązku należącego do zakresu czynności na zajmowanym stanowisku pracy uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę” brzmi wyrok Sądu Najwyższego - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 16 grudnia 1999 r. I PKN 469/99. Obecny ,niepoprawny zresztą, sposób postępowania wobec górnika z pylicą , polegający na przeniesieniu go na inne stanowisko pracy, jest niezgodny z prawem. Przeniesienie bowiem takiego pracownika na inne stanowisko pracy nierozerwalnie wiąże się z jego niższym wynagrodzeniem, ale przede wszystkim nowe stanowisko pracy jest nieadekwatne do poziomu jego kwalifikacji , do których dochodzi się latami pracy. To jest następna przesłanka do przyznania renty z tytułu choćby częściowej niezdolności do pracy na wskutek choroby zawodowej. To takie sprytne przenoszenie kosztów z ubezpieczenia społecznego na nieświadomych tego pracodawców.
Prosze mi również wytłumaczyć dlaczego zmieniły sie zasady orzecznictwa rentowego ,skoro porzednie przepisy(ustawa o zopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin z 14 grudnia 1982 roku)
jak i obecne stanowią identycznie o orzekaniu o niezdolności do pracy ,różnica polega tylko na tym ,że poprzednią nazwę inwalidztwa zastąpiono niepełnosprawnością , co zresztą nie ma wpływu na sposób orzecznictwa lekarskiego

KTO POSPRZĄTA TEN BAŁAGAN ???

Kto odpowiada za szkolenie lekarzy ?
Na jakiej podstawie chorzy na pylicę górnicy pracują dalej na kopalniach?
Kto ponosi odpowiedzialność za „zamrożenie” art. 12 ust 3 ustawy o FUS?
Proszę odnieść sobie do innych zawodów
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 06/09/2011, 23:48    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu