Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Szkoda całkowita
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
konrad
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 160
Skąd: Łódź
PostWysłany: 06/12/2007, 17:04    Temat postu: Szkoda całkowita Odpowiedz z cytatem

To moj pierwszy post wiec ladnie sie przywitam ) mam taka sprawe. . . . Pozyczylem auto pewnej osobie no i stalo sie. . . Auto rozbite (notatka policyjna o przekoczeniu predkosci itp) ogolnie dachowanie, drzewo i takie tam. Auto posiada ac. Auto wedlug wartosci rynkowej warte jest 30tys zl (internet, gielda). Oczywiscie ubezpieczyciel przyznal szkode calkowita i wyplate ok 16tys zl plus wrak (wartosc ok 10tys). Teraz pytanie. Osoba ktorej dalem auto okazala sie totalnym (cenzura). . . Nie poczuwajacym sie do winy (mam dobra nauczke) ale i ja nie chce tak latwo dac sie wyrolowac. Moj czas, szukanie auta nowego (dolozenie do niego z wlasnej kieszeni) zwyzka o 30% u ubezpieczyciela, problemy w pracy zwiazane z utrudnionymi dojazdami (mieszkam w innym miescie niz pracuje), stres itp spowodowaly,ze chce tej osobie zlozyc sprawe cywilna o wyplate tych 30 tys czyli wartosc auta (bo za moje nerwy,prace pewnie nic nie dostane) chcialem sie dogadac polubownie ,ze daje mi ta kase a ja mu oddam to co mi wyplaci ubezpieczyciel plus dam wrak bo zalezy mi na szybkim zakupie auta co ma zwiazek z praca. Osoba ta zwodzi mnie kilka dni w bardzo chamski sposob. Co moge zrobic w sadzie? jakie sa szanse na wygranie sprawy? czy wtedy musze zaniechac z odzyskiwania ac? co ze zwyzkami? ile moze trwac taka sprawa? zalezy mi na czasie bo uciekaja mi pieniadze. Bardzo prosze o jakas pomoc bo jestem bezradny. P. S jezeli to nie ten dzial to prosze o przeniesienie i przepraszam bo to moj pierwszy post pozdrawiam
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 06/12/2007, 17:04    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
ola
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum


Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 253
Skąd: Łódź
PostWysłany: 06/12/2007, 17:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sprawa w sądzie będzie trwała co najmniej pół roku. I nie masz żadnej gwarancji, że wygrasz. Więc chyba lepiej skupic sie na likwidacji szkody z ac. Odebrać odszkodowanie od ubezpieczyciela i o ewentualną różnicę sądzić się z kierowcą auta. Tylko, ze jedno ale. Zu wypłaca różnicę pomiędzy wartością auta a pozostałosciami. Czyli teoretycznie, sprzedając wrak za to co wyliczył zu masz wartość rynkową auta. Jak chcesz wykazać, że auto było warte 30. 000 a nie 26. 000 jak wyliczył ZU
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
konrad
Stały bywalec
Stały bywalec


Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 160
Skąd: Łódź
PostWysłany: 06/12/2007, 17:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dlatego pytam o rade ale co zrobic jezeli zu wycenil wrak na 10tys a ja nie znajde nikogo za takie pieniadze? jezlei na tyle wycenil niech kupi ten wrak bo ja z nim nic nie zrobie (poniose dodatkowe koszta wystawiajac go na sprzedaz a nie mam gwarancji czy dostane te 10 tys) co do wartosci rynkowej wiem ,ze wyliczaja na podstawie info-ekspert czy cos takiego. Tylko taka samo- za te pieniadze co wyliczyli nie kupie takiego auta z takim wyposazeniem. Jezeli wezme niezaleznego rzeczoznawce to do kogo nalezy ostatnie slowo? czy do tego z zu czy do niego? czy to tez musi byc udowodnione w sadzie jezeli sa inne wyceny? no i o jaka roznice mam sie sadzic z prowadzacym auto? skoro mam wycene na 26 a ja twierdze ,ze warte 30 na podstawie internetu, gieldy itp
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu