Zaloguj    Moje konto    Moje wiadomości
     Start     Zadaj pytanie     Rejestracja     Wyszukiwarka     Nowe posty     Szukamy moderatorów     Kontakt  
Pracodawca zapłaci nie tylko za powtarzanie roku na studiach
Poprzedni temat :: Następny temat
Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
index
Moderator
Moderator


Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 1571
PostWysłany: 22/06/2010, 12:06    Temat postu: Pracodawca zapłaci nie tylko za powtarzanie roku na studiach Odpowiedz z cytatem

8 czerwca została podpisana nowelizacja kodeksu pracy. Nowe przepisy prawdopodobnie będą przez pracodawców niechętnie stosowane. Stracą na tym osoby łączące studia i pracę na etacie. Problem mają zwłaszcza studenci studiów dziennych. Dlaczego? Ten typ studiów wymaga częstej obecności na uczelni. Jeżeli obowiązkowe zajęcia pokrywają się z godzinami pracy, pracodawca musi zapłacić normalne wynagrodzenie pracownikowi za czas spędzony przez niego na uczelni. Dotyczy to także czasu dojazdu na uczelnię. Jest to tzw. wynagrodzenie szkoleniowe. Pracodawca nie zapłaci go tylko wtedy, gdy nie zgodzi się, aby jego pracownik podnosił kwalifikacje.

Brak zgody nie oznacza, że pracownik musi rzucić studia, bo inaczej zostanie zwolniony z pracy. Przepisy wymuszają dziwną sytuację. Po odmowie wyrażenia zgody na studia pracodawca może przyznawać pracownikowi bezpłatne urlopy na naukę. Formalnie jednak nie wyrazi zgody na studia, bo ryzykowałby, że będzie musiał za to płacić. Co ciekawe także w sytuacji, kiedy pracownik tego od niego nie oczekuje albo powtarza rok. Pracownik z wynagrodzenia szkoleniowego nie może zrezygnować. Kodeks pracy wyklucza taką sytuację.

Zgoda na studia jest kosztowna dla pracodawcy

Przyczyną kłopotów pracodawców i pracowników jest pozornie niewielka zmiana poprzednio obowiązujących przepisów. Do tej pory pracodawca musiał obligatoryjnie ponieść szereg wydatków związanych z edukacją pracownika tylko wtedy, gdy pracownika na studia skierował. Jeżeli tylko zgodził się na łączenie przez pracownika pracy i nauki, nie musiało się to wiązać z żadnymi obciążeniami finansowymi. Pracodawca i pracownik w praktyce musieli się tylko porozumieć jak zgrać ze sobą obowiązki na uczelni z obowiązkami w firmie. Przedmiotem negocjacji było np. ustalenie, w które dni pracownik otrzyma bezpłatny urlop na naukę. Po nowelizacji obie te sytuacje: 1) pracodawca skierował pracownika na studia oraz 2) pracodawca zgodził się na studia, niczym się nie różnią. Sama zgoda na studia, akceptacja tego faktu przez pracodawcę oznacza obowiązek wypłacenia pracownikowi wynagrodzenia szkoleniowego.

Pracownik nagrywa pracodawcę

Przepisy nie określają w jakiej formie ma być wyrażona zgoda pracodawcy na studia pracownika. Nie ma zastrzeżenia, że pracodawca musi to zrobić pisemnie. Fakt wyrażenia zgody może być więc dowodzony przez pracownika na różne sposoby (np. przy pomocy świadków). Teoretycznie pracownik posiadający nagraną na telefonie komórkowym ustną zgodę szefa na studiowanie może przed sądem zażądać wynagrodzenia szkoleniowego np. za dwa lata studiów wstecz. Załóżmy, że w tym czasie pracownik spędził na uczelni 150 dni, które pokrywały się z jego dniami pracy. Oznacza to, że ma prawo do pełnego wynagrodzenia za ten okres.

Za co pracodawca musi zapłacić

Poprzednio istniały limity dni w roku, w czasie których pracownik mający skierowanie na studia uczył się i jednocześnie mógł otrzymywać wynagrodzenie (dotyczyły studiów zaocznych i wieczorowych). Nie ma już tych limitów. Za czas obecności na uczelni w czasie godzin pracy pracownik otrzyma normalne wynagrodzenie. Jeżeli studia wymagają 50 dni obecności na uczelni, pracodawca zapłaci wynagrodzenie za 50 dni nauki. Odpłatny może być cały dzień pracy albo jego część. Pracownik ma też prawo do płatnego urlopu szkoleniowego. Dla egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe jest to 6 dni. Pracownikowi w ostatnim roku studiów przysługuje 21 płatnych dni urlopu szkoleniowego na przygotowanie pracy dyplomowej oraz przygotowanie się i przystąpienie do egzaminu dyplomowego.

Za co pracodawca może zapłacić

Podkreślmy raz jeszcze, że wynagrodzenie szkoleniowe to przymusowe świadczenie pracodawcy, o ile zgodził się na podnoszenie kwalifikacji przez pracownika. Nie ma możliwości, aby pracodawca nie wypłacił tych pieniędzy. Oprócz tego pracodawca może pracownikowi dobrowolnie przyznać tzw. świadczenia dodatkowe. Kodeks pracy wymienia tylko przykłady takich świadczeń. Pracodawca np. może pokryć opłaty za kształcenie (czesne), przejazd na uczelnię, podręczniki i zakwaterowanie.

Pracodawca nie odzyska swoich pieniędzy

Pracodawca owszem wykłada pieniądze, ale może domagać się od pracownika ich odpracowania po zakończeniu studiów. Jeżeli pracownik nie dotrzyma zobowiązania do odpracowania studiów, to wtedy musi zwrócić wyłożone przez pracodawcę pieniądze na edukację. Takie jest potoczne wyobrażenie na temat finansowania przez pracodawcę edukacji pracownika. To jest mylne wyobrażenie. Pracodawca może domagać się od pracownika zwrotu, ale tylko tzw. dodatkowych świadczeń. Przypomnijmy, że są to np. opłaty dla uczelni (czesne), wydatki na podręczniki i koszty dojazdu na uczelnię. Pracodawca nie otrzyma jednak zwrotu wynagrodzenia za np. 100 dni spędzone przez pracownika na uczelni zamiast w firmie. Podobnie nie odzyska wynagrodzenia za urlop szkoleniowy. W efekcie pracodawcy prawdopodobnie jeszcze chętniej niż do tej pory będą zabezpieczali swoje interesy żądając podpisania przez pracowników umów o zakazie konkurencji.

Pracodawca zapłaci za powtarzanie roku

Poprzednie przepisy wprost zezwalały na zwolnienie się przez pracodawcę z finansowania nauki pracownika za okres powtarzania semestru albo roku, o ile wynikało to ze złych wyników w nauce. Nowe przepisy nakazują finansowanie także złego studenta. Pracodawca będzie płacił wynagrodzenie szkoleniowe za dni, kiedy powtarzający rok pracownik zamiast w pracy był na uczelni. Podobnie jest z wynagrodzeniem za urlop szkoleniowy w przypadku konieczności np. ponownego podchodzenia do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe. Natomiast szanse wstrzymania finansowania edukacji złego studenta pracodawca ma w przypadku świadczeń dodatkowych. Może uniknąć ponoszenia np. opłaty za czesne w przypadku powtarzania roku. Ale powinien to sobie zastrzec w umowie, w której zobowiązał się, że sfinansuje ten wydatek studenta. Późniejsze wprowadzenie tego zapisu do tej umowy może być utrudnione.

Kodeks pracy nie pozwala na negocjacje

Nakładając na pracodawcę obowiązek finansowania edukacji pracownika ustawodawca wykluczył możliwość negocjacji między pracownikiem a pracodawcą w tej sprawie. Tzn. takie negocjacje mogą się odbyć pod warunkiem, że pracodawca zaproponuje jeszcze więcej przywilejów niż wynika z kodeksu pracy. Umowa, o wzajemnych prawach i obowiązkach stron nie może zawierać postanowień mniej korzystnych dla pracownika niż przepisy kodeksu pracy. Nawet wtedy, gdy pracownik chciałby się na to zgodzić.

Jakie studia są „podnoszeniem kwalifikacji”

W świetle nowych przepisów prawdopodobnie …. każde. Podnoszenie kwalifikacji zawodowych to zdobywanie lub uzupełnianie wiedzy i umiejętności przez pracownika (z inicjatywy pracodawcy albo za jego zgodą). W przypadku studiów pracownika, które nie byłyby „podnoszeniem kwalifikacji”, pracodawca mógłby podpisać porozumienie z pracownikiem według zasad odmiennych od przedstawionych powyżej. Definicja „podnoszenia kwalifikacji” jest jednak tak szeroka, że nie wiadomo, czy jeszcze w ogóle istnieje podział na studia będące „podnoszeniem kwalifikacji” i studia ogólne. Jeżeli np. prawnik studiuje socjologię albo filozofię, to z perspektywy pracodawcy następuje nabycie nowych, a nie podniesienie dotychczasowych kwalifikacji. Kodeksowa definicja „podnoszenia kwalifikacji” jest jednak tak szeroka, że mieszczą się w niej zarówno studia podyplomowe jak i ….. szkolenia. Pracodawcy - kiedy poznają nowe przepisy - mogą więc na wszelki wypadek odmawiać wyrażania zgody na wszelkie formy zdobywania wiedzy przez pracownika. Tylko odmowa pozwala im porozumieć się z pracownikiem, który chce się uczyć, bez zasad narzuconych przez kodeks pracy.

źródło:
Tomasz Król, prawnik
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
google_adsense

Google



Wysłany: 22/06/2010, 12:06    Temat postu: Google AdSense

Powrót do góry
eryk13



Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 1
PostWysłany: 30/10/2010, 23:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam,

Pracuje i chciałbym zrobić podyplomówkę roczną. Jak powinna wyglądać taka zgoda. Wolałbym na piśmie ją mieć.

Jakie informacje powinny się tam znaleźć, aby była taka zgoda ważne obowiązująca i niepodważalna. Jakiej formułki użyć?
Powrót do góry
Profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:     
Odpowiedz do tematu